kawały o blondynkach i facetach
Mąż zjada drugie śniadanie, przygotowane przez żonę, blondynkę. Nagle mówi:
- W tej sałacie jest ślimak! Myłaś?
- Żartujesz?! - oburza się żona - Po co miałabym myć ślimaka???
Mąż zjada drugie śniadanie, przygotowane przez żonę, blondynkę. Nagle mówi:
- W tej sałacie jest ślimak! Myłaś?
- Żartujesz?! - oburza się żona - Po co miałabym myć ślimaka???
Chłopak mówi do swojej blond dziewczyny:
- Sprowadzę sobie motor z Anglii. Jest prawie nowy, supercacka!
Na to ona:
- Ale uważaj, oni tam mają kierownicę z drugiej strony.
Chłopak zwraca się do blondynki:
- Słyszałaś jak w nocy waliły pioruny?
- Nie, ale dlaczego mnie nie obudziłeś? Przecież wiesz, że nie mogę spać w czasie burzy!
Blondynka leży na porodówce po cesarskim cięciu. Przychodzi jej mąż, biegnie do łóżeczka i widzi, że dziecko jest czarne. Zanim zdążył powiedzieć choćby słowo, blondynka zaczyna wrzeszczeć:
- A teraz chodź tu i powiedz mi prosto w oczy, że nie sypiasz z naszą sąsiadką z Jamajki!!!
Blondynka wstaje rano z łóżka podchodzi do okna. Mąż pyta:
- Jaka dziś pogoda?
- Skąd mogę wiedzieć? Jest straszna mgła, pada deszcz i nic nie widać!
W czasie rejsu blondynka próbuje nawiązać rozmowę z siedzącym obok chłopakiem:
- Przepraszam, czy pan też płynie tym statkiem?
Na przyjęciu chłopak proponuje blondynce:
- Może porozmawiamy?
- Och nie! Jestem taka zmęczona... Może lepiej zatańczymy?
Na szosie atrakcyjna blondynka zmienia koło w samochodzie. Nagle przy niej zatrzymuje swoje auto jakiś mężczyzna i oferuje swoją pomoc.
- Bardzo panu dziękuję. Tylko zachowujmy się cicho, bo moglibyśmy zbudzić mojego męża, który śpi w samochodzie.
Młody małżonek wraca do domu z pracy, patrzy, a jego żona, blondynka spazmatycznie szlocha.
- Czuję się okropnie - mówi do niego - Prasowałam twój garnitur i wypaliłam wielką dziurę na tyle twoich spodni.
- Nie przejmuj się tym - pociesza ją mąż - Pamiętasz, mam drugie spodnie od tego garnituru.
- Tak, na szczęście! - mówi żona, wycierając łzy - Dzięki temu mogłam naszyć łatę!
1 | 2